Zespół Tourette’a, a praca

Opublikowane przez Redakcja TASMAN w dniu

AGENCJA ZATRUDNIENIA SOD-JANISZEWSKI, PROJEKT „TASMAN BY SOD” – BLOG

Zespół Tourette'a, a praca

Czasami zastanawiamy się, dlaczego niektórzy ludzie dziwnie się zachowują. Niby na początku wszystko jest ok., a w pewnym momencie ktoś zaczyna krzyczeć, bez powodu wybucha złością, albo przeklina. Wtedy można sobie pomyśleć, że to jakiś „dziwak”, ale to wcale nie musi być prawda. Rzadko kiedy orientujemy się, że temu komuś coś dolega, że to może być choroba.

Na przykład Zespół Tourette’a mimo, że właściwie nie jest chorobą, tylko zespołem różnych objawów. Po raz pierwszy został opisany przez francuskiego neurologa, Gillesa de la Tourette`a, w 1885 roku. Jest wrodzonym zaburzeniem neurologicznym, które charakteryzuje się przede wszystkim występowaniem licznych tików ruchowych i werbalnych, szeregiem neurologiczno-psychiatrycznych objawów. Osoby chorujące na Zespół Tourette’a, nie są chore umysłowo, po prostu nie są w stanie kontrolować swoich reakcji, ale w pełni zdają sobie sprawę ze swojego zachowania.

Objawy ZT można zauważyć, już pomiędzy 2 a 15 rokiem życia. Początkowo pojawiają się proste triki motoryczne. Chory nie potrafi również skoncentrować się, jest nadpobudliwy i nie potrafi zapanować nad swoimi odruchami. Początkowo triki mają bardzo łagodną postać, widać jedynie częstsze mruganie powiekami, ruchy ramion, czy też głowy, grymasy, mlaskania. Z biegiem czasu jednak Zespół Tourette’a zamienia się w postać złożoną, które uniemożliwia prawidłowe życie i normalne funkcjonowanie. Chorzy podskakują, kręcą się w kółko, dotykają siebie i innych, wstają, siadają – wszystko to robią bardzo szybko i nerwowo.

Osoby chorujące na Zespół Tourette’a, dotknięte są również objawami towarzyszącymi, jednym z nich jest koprolalia, czyli odruch niemożliwy do opanowania, wypowiadania nieprzyzwoitych wypowiedzi, obelg i przekleństw, kierowanych do obcych. Niestety wiele ludzi nie rozumie takiego zachowania, dlatego należałoby wyjaśnić jak najszybciej, że te słowa nie są kierowane pod niczyim adresem!

Inną cechą z zakresu zaburzeń tików wokalnych jest echolalia – jest to powtarzanie słów lub zwrotów wypowiedzianych przez inne osoby lub zasłyszanych np. w telewizji.

Jeszcze innymi charakterystycznymi cechami są tiki nerwowe, czyli: mruganie, gestykulacja, grymasy twarzy, mlaskanie. Pojawiają się również zaburzenia koncentracji, nadpobudliwość oraz utrudniona kontrola nad odruchami. Tiki zazwyczaj występują w postaci łagodnej (prostej), ograniczając się do mrugania oczami, ruchów ramion i głowy, grymasów, pochrząkiwania, mlaskania, ale też występują w ciężkiej postaci (zwane złożonymi). Te ostatnie tiki praktycznie uniemożliwiają normalne życie – chorzy podskakują, dotykają siebie i innych, Nie zawsze wymagane jest leczenie farmakologiczne, najczęściej wystarczy tylko psychoterapia.

Natomiast jeśli chodzi o pracę, to osoba z Zespołem Tourette’a tak naprawdę może pracować w każdym zawodzie jaki sobie tylko wymarzy, lecz trzeba wziąć pod uwagę, że tiki mogą utrudniać pracę w niektórych branżach. Na przykład, mogą (choć wcale nie muszą) być utrudnieniem w pracy stomatologa, fryzjera czy kierowcy autobusu. Przed rozpoczęciem pracy w danym zawodzie należy się zastanowić, na ile może to stanowić utrudnienie. Każdy przypadek Zespołu Tourette’a jest inny! Tylko niewielka grupa ludzi z Tourettem ma objawy na tyle silne, że uniemożliwiają im pracę. Jednak należy pamiętać, że tiki są zmienne, raz silniejsze,  raz słabsze.

Dla osoby z Zespołem Tourette’a, praca wiąże się z bardzo specyficznymi wymaganiami i/lub problemami. Poza normalnym wysiłkiem, związanym z nabywaniem kolejnych umiejętności i utrzymaniem pracy, pojawia się dodatkowy wymiar radzenia sobie zarówno z własnymi symptomami, jak i z reakcjami na nie innych ludzi.

Każdego dnia musimy dokonywać jakiegoś wyboru i zmierzać się ze swoimi słabościami, ale pokażmy nasze pozytywne cechy, które mamy do zaoferowania 😊 .

Można sobie zadać pytanie, czy w takiej sytuacji powinno się powiedzieć potencjalnemu pracodawcy o swojej chorobie? Większość ludzi (zwłaszcza z umiarkowanymi objawami) twierdzi, że nie zdecydowałaby się wyjawić, że ma ZT, tym bardziej na pierwszej rozmowie kwalifikacyjnej. Uważają, że wielu pracodawców i tak nie będzie wiedziało, co to jest. Najpierw należy udowodnić, że doskonale sobie poradzą wykonywać daną pracę, a potem powiedzieć o danym fakcie.

Dla osób, u których symptomy są bardziej wyraźne, istotne jest powiadomienie o chorobie już na samym początku. Jest niezmiernie ważne, aby dany pracodawca i współpracownicy dowiedzieli się jak najwięcej o tym zaburzeniu i mogli lepiej zrozumieć mimowolny charakter tików. Tylko wtedy przestaną zwracać uwagę na twoje tiki i zaczną poznawać ciebie – osobę, którą naprawdę jesteś.

Drugim ważnym powodem mówienia o ZT w sposób otwarty to to, że kiedy inni zobaczą, że twoje symptomy nie są dla ciebie krępujące, również im łatwiej będzie nie czuć skrępowania wobec ciebie.

Pamiętaj! Ludzie, z którymi się spotykasz, biorą z Ciebie przykład. Jeżeli potrafisz mówić w sposób otwarty i nieskrępowany o swojej chorobie, innym będzie łatwiej zwracać uwagę na Ciebie, a nie na Twoje objawy.

Oczywiście zawsze znajdą się tacy, którzy zareagują negatywnie. Dlatego porozmawiaj z nimi i spróbuj im to wyjaśnić. Powiedz im, jak się czujesz, kiedy negatywnie reagują na twoje zachowanie. Możesz im wyjaśnić, że ich reakcje powodują u ciebie napięcie, które tylko nasila twoje tiki.

Niektóre osoby z Zespołem Tourette’a zaobserwowały, że kosztem wielkiego wysiłku są w stanie stłumić swoje symptomy w takim stopniu, że mogą ukryć chorobę przed znajomymi. Jednakże wysiłek ten wymagał od nich tak dużej koncentracji, że w rezultacie cała energia była używana do tłumienia tików, co znacznie utrudniało interakcje społeczne.

Źródło: Tourette.pl

Joanna Ćmiel


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *