Wywiad z Katarzyną Błoch w ramach projektu “Sprawni w pracy”

Opublikowane przez Redakcja TASMAN w dniu

AGENCJA ZATRUDNIENIA SOD-JANISZEWSKI, PROJEKT „TASMAN BY SOD” – BLOG

Wywiad z Katarzyną Błoch w ramach projektu "Sprawni w pracy".

    Jak wygląda Twoje codzienne życie? Jakie masz obowiązki w pracy? Opowiedz nam coś o sobie.

    Od ponad 10 lat zajmuje się stylizacją paznokci. Pracuję w małym, rodzinnym biznesie, wspólnie z mamą, która jest fryzjerką. Godziny pracy często mogę ustalić wg. swoich potrzeb, bo klientki mogę umawiać dowolnie. Jeśli muszę iść rano na trening, albo basen, zapisuję klientki od 12, żebym zdążyła… jeśli muszę skończyć wcześniej wtedy umawiam je od rana, żebym mogła po 7 godz. skończyć pracę. Mam nienormowany dzień pracy, dzięki temu, mam możliwość pogodzenia pracy z moją pasją, czyli sportem, którym jest taniec na wózku.

    Kiedy i jak zaczęła się Twoja przygoda na rynku pracy?

    Moja przygoda z pracą zaczęła się bardzo wcześnie, bo do pracy poszłam zaraz po skończeniu liceum. Pracowałam w różnych miejscach, czasem w ZPCHr, które jeszcze wtedy istniały, ale także w małych prywatnych firmach, bez żadnych ulg godzinowych itp. Godziłam się na to, bo mogłam zarobić normalne pieniądze, a nie zadowalać się najniższą krajową.

    Od ponad 5 lat mam swoją działalność gospodarczą. W sumie przepracowałam już ponad 25 lat, nigdy zdalnie, zawsze chciałam pracować wśród ludzi.

    Czy od razu wiedziałaś czym chcesz się zajmować?

    Nie, nie zawsze 🙂 do teraz tak naprawdę nie wiem… pracowałam w różnych branżach, takich jak telemarketing, księgowość i teraz kosmetycznej.

    Czy pamiętasz jakieś zabawne, nietypowe bądź niezbyt przyjemne sytuacje związane z Twoją pracą jako osoby z niepełnosprawnością? Opowiesz nam o nich?

    Jakoś nic nie przychodzi mi do głowy.

    Czy uważasz, że rynek pracy jest przychylny dla osób z niepełnosprawnością?

    Nie mam zdania gdyż od ponad 10 lat pracuję w rodzinnym biznesie i wiadomo, że tu zasady są mega przychylne pod względem mojej niepełnosprawności. Kiedy pracowałam u tzw. „Prywaciarzy” bywało różnie, nie certolili się ze mną, czasem pracowałam po 10 godz., wspinałam się po schodach na kolanach… ale to wszystko owocowało naprawdę dobrymi zarobkami.

    Co sądzisz o agencjach pośrednictwa pracy w kontekście osób z niepełnosprawnością?

    Nigdy nie korzystałam z takich instytucji więc nie mam zdania.

    Co najbardziej cenisz sobie w pracy?

    Elastyczny grafik pracy.

    Co sądzisz o dofinansowaniach i ulgach dla pracodawców gdy zatrudniają osoby z niepełnosprawnością?

    Myślę że są bardzo potrzebne i bardzo ważne, bez nich pewnie i ja nie miałabym tak dobrej pracy i pewnie z ogromnym trudem znalazłabym jakąkolwiek pracę, mam na myśli pracę stacjonarną, a nie zdalną, bo lubię pracować z ludźmi, przebywać wśród nich.

            Dziękujemy Katarzynie za odpowiedzi i życzymy jej wszystkiego dobrego!

            Redakcja Tasman


            0 Komentarzy

            Dodaj komentarz

            Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *