Zarobić czy nie zarobić? Oto jest pytanie!

Opublikowane przez Redakcja TASMAN w dniu

AGENCJA ZATRUDNIENIA SOD-JANISZEWSKI, PROJEKT „TASMAN BY SOD” – BLOG

Zarobić czy nie zarobić? Oto jest pytanie!

Każdy, kto ma styczność z systemem rentowym i dofinansowań dla niepełnosprawnych wie, że pozostawia on wiele do życzenia. Renta socjalna, jak i renta z tytułu niezdolności do pracy, to tak naprawdę dodatek pieniężny i nie wystarczy na samodzielne utrzymanie się bez innego źródła zarobku. Jest on przyznawany z tytułu niepełnosprawności. W marcu tego roku obie renty zostaną zrównane i będą wynosić 934,6 zł (więcej o rentach: https://tasmanbysod.pl/blog/renta-socjalna-i-renta-z-tytulu-niezdolnosci-do-pracy/). Jednakże, jeżeli chcemy zatrzymać rentę i dorobić – jesteśmy ograniczeni limitami. Żeby renta nie została nam zawieszona możemy dorobić do 70% przeciętnego wynagrodzenia na dany kwartał, aktualnie jest to 2271,13 zł (więcej możecie przeczytać tutaj: https://tasmanbysod.pl/aktualnosci/limity-dorobienia-do-renty-i-emerytury-grudzien-2018-styczen-i-luty-2019).

Jeżeli połączymy te dwie kwoty wychodzi nam całkiem ładna suma, ponad trzy tysiące. Tylko, co w sytuacji, jeżeli przekroczymy limit nieznacznie? Niestety, nasze dochody nie wyglądają już za dobrze. Renta jest przyznawana z tytułu niepełnosprawności, a limity sugerują, jakby po przekroczeniu danej kwoty znikała wraz z wszystkimi potrzebami z niej wynikającymi. Podobnie sytuacja wygląda, gdy chcemy starać się o dofinansowanie (PFRON).
Przeciętny miesięczny dochód, nie może przekraczać kwoty (źródło: strona funduszu):


– 50% przeciętnego wynagrodzenia na osobę we wspólnym gospodarstwie domowym,
– 65% przeciętnego wynagrodzenia w przypadku osoby samotnej.


Kryterium dochodowe nie obowiązuje w przypadku ubiegania się o dofinansowanie do likwidacji barier oraz usług tłumacza języka migowego lub tłumacza-przewodnika.
Jest to kwota jeszcze niższa niż w przypadku dorobienia do renty.

Każdy borykający się z problemami zdrowotnymi, mający z tego tytułu orzeczoną niepełnosprawność wie, jak kosztowne są sprzęty, rehabilitacje, leki, dostosowania przestrzeni. Zgodzę się z tym, że każda forma pomocy finansowej potrzebuje jasnych zasad przyznawania, aby nie zdarzały się nadużycia. Jednakże moim zdaniem, limity są bardzo mocno wyśrubowane i większość osób woli zostać na samej rencie bądź rencie z najniższą krajową i nie mierzyć wyżej, ponieważ zostanie im zabrane możliwość wsparcia ze strony funduszu bądź państwa. W wyniku czego nie będzie ich stać na codzienne wydatki wraz z dodatkowymi dotyczącymi niepełnosprawności. Skutki tego są takie, że mała grupa osób z niepełnosprawnością jest zaktywizowana zawodowo, a jeżeli jest, to nie stara się rozwijać, bo boi się o swój byt. Żeby sytuacja się zmieniła, musi zmienić się system. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie to nastąpi.


1 Komentarz

Basia Kos · 28 lutego 2019 o 14:26

W tytule wpisu jest: Zaparkuj na luzie!
A powinno być: Zarobić czy nie zarobić? Oto jest pytanie!
Ewentualnie do skorygowania.
*
“W marcu tego roku obie renty zostaną zrównane i będą wynosić 934,6 zł ”
*
Nie bardzo rozumiem. Wpis umieszczono 21.01.2019. Domyślam się, że podano tu kwotę netto.
9 maja 2018 Sejm uchwalił ustawę podnoszącą rentę socjalną do 100 proc. kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Zgodnie z ustawą renta socjalna wzrosła z 865,03 zł do 1029,80 zł. Podałam kwoty brutto. Nowa regulacja weszła w życie 1 września 2018 r. z mocą od 1 czerwca. Jak co roku – od marca kwota będzie zwaloryzowana.

“Skutki tego są takie, że mała grupa osób z niepełnosprawnością jest zaktywizowana zawodowo, a jeżeli jest, to nie stara się rozwijać, bo boi się o swój byt. Żeby sytuacja się zmieniła, musi zmienić się system. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie to nastąpi.”
*
Dobrze by było, ale… Nadzieja podobno umiera ostatnia lecz w tym przypadku realnie patrząc na to od jak długiego czasu trwa problem “pułapki rentowej” oraz jak stale przy okazji jakichkolwiek nowelizacji omija się go szerokim łukiem, śmiem sądzić, że raczej co do jakichś większych – korzystnych zmian – niestety, ale nie ma podstaw, by być optymistą. 🙁
Różne są sposoby pozyskiwania publicznych pieniędzy lecz stały sposób ich wydatkowania: SODiR oraz zróżnicowane formy nakładów na aktywizację osób niepełnosprawnych. O ile przy SODiR jeszcze wiadomo w czym rzecz i jako tako jest to spójne, (choć państwo nadal sporej ilości nadużyć nie dostrzega lub może bardziej woli ich nie dostrzegać), to w drugim przypadku rozjeżdża się to całkowicie.
Niby w jakim celu i po co aktywizować niepełnosprawnych, skoro limity dorabiania do renty od dawna w wysokości procentowej są niezmienne? Dla mnie jedno działanie zaprzecza drugiemu.
Niezbyt znam się na motoryzacji lecz o tyle, o ile się na niej znam, to można by to zjawisko zobrazować tak, jakby wsiadając do samochodu chcieć jednocześnie szybko pojechać do przodu i w tym samym czasie mocno naciskać hamulec – niestety, tylko takie co do tego tematu – mało optymistyczne mam skojarzenie.
BK-Z

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *