Uwijmy przytulne gniazdko dla motywacji, czyli jak sprawić, by była zawsze z Tobą?

“Nie mam motywacji”, “nic mi się nie chce”, “skąd mam wziąć energię do działania?” – niejednokrotnie pojawia się w naszych głowach, ustach i uszach. Frustrujemy się, gdy nam się nie chce i poszukujemy sposobów na to, by się zachciało. Okazuje się, że aby motywacja mogła zagościć w naszym życiu, muszą wystąpić określone warunki. Oznacza to tyle, że nie nad motywacją należy pracować, a nad tymi warunkami – wówczas motywacja pojawi się sama.

Brak motywacji = lenistwo? Czy ja się psuję?

Wyobraź sobie Adama. Adam to chłopak na trzecim roku studiów, na które poszedł ze względu na analizę trendów rynkowych, podpowiedzi rodziców i przyjaciół. Pierwszy rok studiów był ekscytujący – nowi znajomi, nowe doświadczenia, dużo ciekawych informacji do przyswojenia. To był czas, kiedy Adam chętnie chodził na zajęcia, angażował się w przydzielane zadania, był aktywny. Po pierwszym roku coś się zmieniło, zaczął dostrzegać coraz mniej sensu w zajęciach, na które uczęszczał, przestał chodzić regularnie na uczelnię, a zadane eseje i projekty zostawiał często na ostatnią chwilę. Zaangażował się w wolontariat, gdzie wspierał edukujące się dzieci z biednych rodzin – to było jego nowe paliwo. Jego motywacja do działania na uczelni spadła. Zaczął się obwiniać o lenistwo. Próbował się motywować. Czytał motywujące do pracy książki, cytaty. Działały. Działały przez krótką chwilę.

Historie takie jak ta są częste. Sama wielokrotnie zamykałam się w kole ciągłej utraty paliwa do działania i szukania stacji, do jego uzupełnienia. Tkwienie w tym kole zabiera dużo energii i jest nieefektywne. Mnóstwo czasu traci się na szukanie kolejnych motywatorów. Wiedziałam też, że jest wiele rzeczy, do których nie muszę się “zmuszać” ani motywować. Z chęcią siadam do zadania i wykonuję je, bo chcę!

I tu pojawiają się pytania:
Dlaczego mi się nie chce robić X, ale Y robię z przyjemnością?
Co robię nie tak?
Skąd mam brać to wciąż wyciekające paliwo?

Przytulne wnętrze na przyjęcie motywacji

Wcześniej mówiłam o tym, że aby była motywacja, powinny być też warunki. Czymże są te warunki? Możemy wyróżnić wewnętrzne i zewnętrzne- dziś zajmiemy się tymi pierwszymi.

  1. Emocje – w zależności od stanu emocjonalnego, podejmujemy różne działania. A właściwie to konkretne emocje pchają nas do danej kategorii działań. Czy kiedy jesteś smutny z entuzjazmem obdzwonisz listę klientów, by zaproponować im nowy produkt? Nie! Raczej nie będziesz miał wtedy ochoty na kontakty. Prędzej się wycofasz z działań, by zbierać energię na “później”. I właśnie do tego rodzaju działań kieruje nas smutek (do czytania książek, oglądania seriali, patrzenia w sufit, spacerowania). A co z działaniem w strachu? Strach może motywować Cię do ucieczki lub walki. Jeśli boisz się, że nie zdasz egzaminu, będziesz się uczyć. Lęk przed różnymi rzeczami jest bardzo skutecznym motywatorem – deadline działa prawie zawsze! Spójrz na historię Adama – podniecony nowymi doświadczeniami, działał na wysokim poziomie, a gdy to zanikło, motywowany był, np. lękiem związanym z nie oddaniem pracy na czas.
    Wskazówka: zamiast koncentrować się na motywacji, skup się na emocjach. Wykorzystuj je do działań, które im odpowiadają.
  2. Potrzeby – to jest niesamowity regulator motywacji. Wyobraź sobie, że uczysz się do egzaminu – czy będzie to możliwe, gdy jesteś głodny? Albo gdy potrzebujesz skorzystać z toalety? To podstawowe potrzeby fizjologiczne, będące realizowane bez wymyślania metod motywacji. Potrzebujesz, więc załatwiasz sprawę. A jeśli nie zaspokoisz tych potrzeb, bardzo trudno będzie Ci znaleźć energię do robienia czegoś innego. Według piramidy potrzeb Maslowa, człowiek jest skonstruowany tak, że bez zaspokojenia potrzeb dolnego rzędu (fizjologiczne, bezpieczeństwa, szacunku, przynależności), nie jest w stanie realizować tych z wyższego rzędu (samorealizacja).
    Wskazówka:  dbaj o zaspokojenie potrzeb dolnych, by posiadać motywację do realizacji wyższych celów;
    Wykorzystuj potrzeby i związaną z nimi energię do działania – nie czujesz się bezpiecznie ze względu na niewystarczające zarobki? Potrzeba zaspokojenia tego pragnienia powinna być na tyle silna, by “zmusić” Cię do działania.
  3. Autonomia – możliwość decydowania – jak Ci się wydaje, kiedy masz większą wolę działania? Wtedy, gdy coś “musisz” czy wtedy, gdy “chcesz”? No właśnie! Przymus w żaden sposób nie sprzyja motywacji. Nikt nie lubi, gdy coś jest mu nakazane. Nawet nie bezpośrednio – poprzez polecenie ze strony szefa – ale nawet poprzez wewnętrzne przekonania i wyznawane wartości. Wykorzystując przykład Adama – wybór studiów był zlepkiem sugestii i rad innych ludzi i wyników analiz. Adam podjął decyzję racjonalną, ale mógł czuć się nieco do tego zmuszony – choćby przez swoje własne oczekiwania posiadania wykształcenia dającego mu “dobrą” przyszłość. Szybko stracił chęć do działania. I nie dlatego, że stał się leniwy, a dlatego, że “musiał”, a niekoniecznie chciał. Co mógłby zrobić?
    Wskazówka: bądź świadom swoich decyzji i bierz za nie odpowiedzialność. Spróbuj zamienić “muszę” na “chcę”. Adam nie musiał studiować. Nikt go na siłę tam nie trzymał. Taką decyzję podjął i jeśli uważa, że chce skończyć te studia, to chce też wywiązywać się ze swoich obowiązków.
  4. Poczucie sensu – im mniejsze upatrywanie sensowności działań, tym mniejsza motywacja.
    Wskazówka: podejmuj działania, które mają dla Ciebie większy sens – pomoc bliźnim? Tworzenie rozwiązań ułatwiających życie innych ludzi? Sprawdź to.

To tylko niektóre wewnętrznych warunków dla kwitnięcia motywacji. Macie jakieś pomysły, co można byłoby dodać? Czekam na Wasze komentarze!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *