Mówić czy nie mówić o swojej niepełnosprawności przyszłemu pracodawcy?

Wiele osób z niepełnosprawnością stawia sobie to pytanie: mówić czy nie mówić? Wpisać w CV czy nie wpisać? To, jaka decyzja zostanie podjęta, zależy od kilku czynników, m.in. od stanowiska pracy, od zaawansowania i stopnia złożoności niepełnosprawności, od trybu pracy, od tego, jakiego specjalnego dostosowania wymaga nasze ograniczenie.

W tym artykule przedstawimy argumenty przemawiające za tym, żeby od początku sytuację przedstawiać jasno, oraz takie, które popierają zachowanie informacji o niepełnosprawności dla siebie. Wierzymy, że na tej podstawie będzie łatwiej podjąć Wam decyzję.

Dlaczego warto powiedzieć?

  • Jeśli Twoja niepełnosprawność wymaga specjalnego dostosowania stanowiska – warto to zaznaczyć, choćby w rozmowie telefonicznej po kontakcie rekrutera – rozmowa kwalifikacyjna może odbywać się w budynku, gdzie nie ma windy, w miejscu, gdzie osoba z trudnościami mobilnymi może mieć problem z dostaniem się do środka. Dzięki poinformowaniu o tym fakcie, unikniesz nieprzyjemnych sytuacji i niepotrzebnego stresu;
  • Jeśli aplikujesz do agencji, takiej jak nasza – zajmującej się rekrutacją osób z niepełnosprawnością, warto poinformować o tym fakcie na samym początku. Potrzebujemy mieć pełen obraz Twoich ograniczeń, żeby móc dopasować charakter zatrudnienia do Twoich możliwości.
  • Dodanie informacji o orzeczeniu w swoim CV może być rozpatrywane dwojako – z jednej strony warto wpisać, ponieważ w przypadku ofert skierowanych do osób z niepełnosprawnością rekruterowi łatwiej jest wyodrębnić Twoją aplikację spośród nieoznaczonych. Wówczas jest również większe prawdopodobieństwo, że rekruter się z Tobą skontaktuje. Z drugiej jednak strony pojawia się strach przed odrzuceniem oraz obawa, że to nie kompetencje i doświadczenie będą brane pod uwagę, a orzeczenie.
  • Warto wspomnieć o niepełnosprawności ze względu na dodatkowe korzyści wynikające z tego tytułu – jest to kolejny argument za tym, by Cię zatrudnić – wiadomo – kompetencje i doświadczenie są na pierwszym miejscu, jednakże poza wiadomymi korzyściami związanymi z Twoją pracą, pracodawca może dzięki Tobie zaoszczędzić.
  • Kolejny argument jest już bardziej psychologiczny – jeśli Twoja niepełnosprawność może mieć wpływ na pracę – konieczność częstej hospitalizacji, potrzeba dodatkowej przerwy, specjalnego dostosowania – łatwiej jest powiedzieć o tym na samym początku, gdyż później będzie trudniej, a w takim wypadku powiedzieć o tym trzeba.
  • Warto powiedzieć, żeby móc korzystać z tak zwanych przywilejów – 7 zamiast 8 godzin pracy, dodatkowy urlop, możliwość skorzystania z urlopu na turnus rehabilitacyjny, etc.

 

Dlaczego nie mówić?

  • Kiedy Twoja niepełnosprawność nie jest widoczna i nie wymagasz specjalnych dostosowań oraz świadomie chcesz zrezygnować z należących Ci się przywilejów – wówczas nikt nie musi się o tym dowiedzieć. Pamiętaj jednak, że jeśli zdarza Ci się być nieobecnym w pracy ze względu na swoje schorzenie, pracodawca może krzywo na Ciebie patrzeć, a ostatecznie zwolnić, nie wiedząc w jakiej sytuacji się znajdujesz.
  • Jeśli uważasz, że to nie ma znaczenia, bo na przykład praca jest zdalna, i w trybie zadaniowym – wtedy też nie ma potrzeby podawania tej informacji. Podobnie w przypadku prac dorywczych, umów o dzieło, w przypadku freelancingu. Tu chodzi o konkretne zadanie, a nie ciągłą współpracę.

Decyzja związana z tym, czy mówić o swojej przypadłości pracodawcy zawsze jest po stronie kandydata. To on bierze na siebie odpowiedzialność i konsekwencje danego wyboru. Jeśli takowa decyzja zostanie podjęta, pozostaje do omówienia sposób, w jaki to zrobić, a o tym w kolejnym artykule.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *