Miss Polski na Wózku 2015, mama na pełen etat i twarz SOD-JANISZEWSKI – Katarzyna Kozioł

Kasia na spacerze z rodziną. Archiwum prywatne.

Jeśli zastanawiacie się, cóż to za piękna kobieta towarzyszy nam na różnych materiałach reklamowych, na stronie internetowej, a nawet na facebookowym nagłówku, to już nie musicie, bo dziś ją poznacie 🙂

Z Kasią miałam przyjemność rozmawiać w piątek. Umówiłyśmy się na kontakt w czasie snu jej maleństwa. Rozmawiałyśmy o niej :), o wyborach miss na wózku, a także o rynku pracy osób niepełnosprawnych. Obiecuję! Będzie naprawdę interesująco!

Na początek poprosiłam Kasię, żeby mi nieco o sobie opowiedziała i oto, czego się dowiedziałam!

Kasia w 2015 roku za namową znajomych i rodziny, wystartowała w konkursie Miss Polski na Wózku. Chciała kontynuować swoją pasję sprzed wypadku – modeling. Mówi, że udział w konkursie pomógł jej rozwinąć skrzydła. Był też takim sprawdzeniem „nowej” siebie, w dziedzinie, w której, zanim usiadła na wózek, odnosiła sukcesy. Test wypadł znakomicie, bo Kasia poza zdobyciem cennego doświadczenia, zdobyła również koronę Miss.

Katarzyna to też mama na pełnym etacie – jak sama mówi. Jest studentką ciekawego kierunku – komunikacja promocyjna i kryzysowa – oraz instruktorką na zajęciach z dzieciakami w Fundacji Aktywnej Rehabilitacji.

Kasia ze swoją córeczką. Archiwum prywatne.

Wybory Miss Polski na Wózku

Później poruszałyśmy temat Wyborów Miss na Wózku. Byłam ciekawa, od czego zaczęła się ta przygoda, jak przebiegała i jak Kasia ocenia tę inicjatywę. Dowiedziałam się, że o konkursie powiedział jej pielęgniarz, jeszcze podczas rehabilitacji po wypadku. Zainteresowana tematem jeszcze długo o tym myślała, przeglądała informacje, konsultowała z bliskimi i wreszcie się zdecydowała – w ostatnim dniu przyjmowania zgłoszeń.

Gdy spytałam ją, czy postawiła sobie jakiś cel w związku z Wyborami, odpowiedziała, że jej osobistym celem było sprawdzenie samej siebie (przed wypadkiem Kasia również uczestniczyła w regionalnych wyborach miss). Dodatkowo, przyznała, że sam udział w takich wyborach wiąże się z chęcią zmiany wizerunku osób niepełnosprawnych w społeczeństwie.

Kasia Kozioł w koronie Miss Polski na Wózku 2015. Archiwum prywatne.

A co dał Kasi udział w konkursie?

Mówi, że przede wszystkim pomógł jej narysować nowy plan na życie. Dziewczyna, świeżo po wypadku (około roku) zupełnie nie widziała, jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości, jak ma wyglądać jej przyszłość. Udział i wygrana pokazały, że śmiało może kontynuować aktywności sprzed wypadku. Nie ukrywa, że dodatkowo jej pewność siebie wzrosła, a baza kontaktów i znajomości powiększyła się.

Bez wahania wzięłaby ponownie udział w konkursie i poleca go każdej kobiecie na wózku – to naprawdę cenne doświadczenie i źródło nowej energii do działania.

Same warsztaty przygotowawcze dużo dawały. Uczyły nowego postrzegania samej siebie (zwłaszcza kobiety, u których niepełnosprawność pojawiła się, a nie była od zawsze), a wśród uczestniczek panowała bardzo przyjacielska atmosfera i – uwaga – nie było czuć żadnej rywalizacji! Dziewczyny miały okazję m.in. poznać techniki makijażu, nauczyć się tańczyć na wózkach, wziąć udział w sesji zdjęciowej – fajnie, co? 🙂

Na koniec tego wątku Kasia mówi, żeby się nie poddawać i próbować nowych rzeczy, bo czasem można się pozytywnie zaskoczyć 🙂

Zdjęcie z sesji dla SOD-JANISZEWSKI.

 

Kasia na Wyborach poznała Pawła Janiszewskiego i tak zaczęła się jej kolejna przygoda – przygoda z firmą SOD-JANISZEWSKI. Paweł Janiszewski zaproponował Kasi sesję zdjęciową i od tamtej pory twarz tej pięknej dziewczyny ozdabia nasze materiały.

Wtedy też Kasia podjęła pracę u jednego z naszych klientów, a teraz przygotowuje się do współpracy bezpośrednio z nami – raz na jakiś czas będzie dla nas pisać swoje przemyślenia, związane z sytuacją osób z niepełnosprawnością na rynku pracy. My już nie możemy się doczekać 😉

A jeśli o tym mowa, Kasia podczas wywiadu odniosła się do swoich doświadczeń w związku z poszukiwaniem pracy, o trudnościach i wyzwaniach z tym związanych, a także o instytucjach, firmach takich, jak nasza. Według niej firmy te są niezwykle potrzebne, gdyż pomagają osobom z niepełnosprawnością zdobyć (często pierwsze) doświadczenia zawodowe. Pracodawcy jeszcze, niestety, myślą stereotypowo i gdy widzą wózek (albo informację o tym w CV) odrzucają kandydata na starcie. Swoją drogą, można byłoby zrobić taki eksperyment i przygotować dwa prawie identyczne CV, z tym, że w jednym z nich byłaby informacja o niepełnosprawności. Ciekawe, czy odzew byłby podobny 😊

Ale…O tym i o własnych doświadczeniach Kasia będzie opowiadać już sama w swoich tekstach. Na tym dziś skończymy.

Bardzo dziękuję za wartościową rozmowę i poświęcony czas Katarzynie, a Wam za to, że jesteście z nami 🙂 Dajcie znać, czy chcielibyście poznawać historie naszych pracowników 😉 Mają dużo do opowiedzenia! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *