Historia tworzy się teraz…

7 października na zawsze zostanie w mojej pamięci. Gdzie tam, ten dzień zostanie w pamięci wielu osób – finalistkek, uczestniczek, organizatorów, asystentów, sponsorów. Ten dzień zapisał się na kartach historii jako pierwsze na świecie wybory Miss Wheelchair World! Ekscytuję się tym jako uczestnik gali, jako pracownik jednego ze sponsorów, jako dziewczyna na wózku i jako po prostu ja.

 

Udział w konkursie dla wielu dziewczyn jest szansą na poprawienie sytuacji osób z niepełnosprawnością w ich kraju. To promowanie piękna bez ograniczeń, bez barier. Pokazanie kobietom, że pomimo różnych ograniczeń są po prostu kobietami. I to wciąż atrakcyjnymi, pociągającymi i seksownymi.

Na wypadek, gdyby zapomniały 🙂

Sobotni wieczór był naprawdę magiczny. A rozpoczął się już rano, gdy trzeba było przygotować się na tę uroczystość. Włosy, makijaż, sukienka, buty, perły. Mucha, garnitur, wyprasowana koszula i ostrzyżone włosy.  Tak się złożyło, że cała nasza trójka wystylizowała się nieco na retro. Eleganccy, pachnący i piękni ruszyliśmy z fantastycznym panem Marcinem na Ursynów. 

Przy wejściu czekała na nas Iwona w zachwycającej niebieskiej sukience,  podkreślającej kolor jej oczu oraz ślicznej fryzurce. Wreszcie byliśmy na miejscu! Czarujące dziewczyny prezentowały się na scenie w różnych strojach i kombinacjach. Były stroje narodowe, koktajlowe i wieczorowe. Był taniec i śpiew. Chyba nigdy nie zapomnę, jak niesamowicie przygotowany został występ naszych modelek z tancerzami. Taniec nawet z kobietą na wózku może być sensualny, wzbudzać zachwyt i podniecenie. Zwłaszcza, kiedy dziewczyny są tak kokieteryjne, jak były wtedy.

Po prezentacjach nadszedł czas na wyniki! Już zapewne wiecie, kto został wybrany! Moje faworytki znalazły się na podium. Jestem zadowolona 🙂 Brawo Białoruś, Południowa Afryko i wspaniała Polsko!

Po gali udaliśmy się na bankiet, by spędzić czas z finalistkami. A tam smaczne kawałki kurczaka na patyku, sajgonki, i fontanna pełna czekolady. Czekolady, którą zabraliśmy do domu na koszuli i sukience. Łasuchy? Nie, my po prostu jesteśmy sentymentalni. :))))

Pojedli, popili, zdjęcia porobili i do domu grzecznie wrócili. 🙂

Aby zakończyć ładnie, chciałabym podziękować za możliwość uczestniczenia w tak uroczystej gali. Wielkie dzięki za zaproszenie, za zorganizowanie transportu, za wszystko.

 

P.S. Zapraszamy na nasz Instagram 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *