Awansować każdy może… chyba, że jesteś niepełnosprawny…

Długo zastanawiałam się o czym będzie następny wpis. W znalezieniu inspiracji pomógł mi znajomy (dziękuję Piotrze), z którym rozmawiałam podczas realizacji projektu, którego efekty, mam nadzieję, niedługo będziecie mogli przeczytać na naszym blogu. Podczas naszej dyskusji zwrócił moją uwagę na kolejny problem związany z zatrudnieniem osób z niepełnosprawnością: to jest brakiem rozwoju kariery w miejscu pracy.

Chodzi o moment, w którym przebrnęliśmy już przez etap poszukiwań, rozmów kwalifikacyjnych i nareszcie znaleźliśmy etat dla siebie. Rozpoczynamy pracę. Mówię tu o pracy, w której są nam stawiane wymagania, w której musimy wykazać się, wykorzystać swoje umiejętności. Po pewnym czasie wprawiamy się, ambitnie podchodzimy do powierzonych nam zadań, staramy się. Załóżmy, że w dziale, w którym pracujemy jest 5 osób na tym samym stanowisku, w tym my. Wszyscy zaczęli w tym samym momencie, gdyż otworzony nowy wydział. Jeśli pracujemy stacjonarnie, a nie zdalnie, poznajemy się z współpracownikami, nawiązujemy nowe znajomości, wymieniamy doświadczeniami. Zaczynamy współpracować przy projektach, rozwijamy się merytorycznie, zdobywany coraz większe doświadczenie. Po jakimś czasie stajemy się ekspertem na swoim stanowisku, pracujemy na pełnych obrotach. I zwykle w takim momencie przychodzi awans. Z racji doświadczenia, zdobytych umiejętności, rozwoju i zasług dla firmy. I niektórzy go otrzymują. A my jednak nie.

Po rozmowie z Piotrem zaciekawiona tematem porozmawiałam z kilkoma osobami i okazuję się, że rzeczywiście, mało kto został awansowany/dostał podwyżkę/bądź inny benefit bez upomnienia się o niego. Dlaczego tak jest?

Długo myślałam nad tym skąd bierze się takie podejście do pracowników z niepełnosprawnością. Mam wrażenie, że wielu pracodawców nie ma pojęcia, że My też mamy ambicje, rodziny do utrzymania, plany na przyszłość. Chcemy rozwijać się, doszkalać, podejmować nowe wyzwania i mierzyć coraz wyżej. Wydaje się, że jesteśmy postrzegani tak, jakby sam fakt zatrudnienia i pracy byłby dla nas wystarczający. Jakby był to szczyt naszych potrzeb i możliwości. A przecież każdy potrzebuje uczucia docenienia, rozwoju.

Może wynikać to z faktu, iż wciąż mało jest osób z niepełnosprawnością w przestrzeni publicznej, a jeżeli są to mało zauważalne. Tak, jak przy awansie.

Co prawda, coraz więcej się zmienia, coraz więcej działań jest podejmowanych, aby świat nie dzielił się na sprawny i nie, ale jeszcze długa droga przed nami. Ważne jest abyśmy sami walczyli o swoje i pokazali, że ograniczenia fizyczne w większości nie stanowią żadnych przeszkód w codziennym funkcjonowaniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *