Wywiad z Pawłem Janiszewskim

Opublikowane przez Anna Jaworska w dniu

AGENCJA ZATRUDNIENIA SOD-JANISZEWSKI, PROJEKT „TASMAN BY SOD” – BLOG

Wywiad z Pawłem Janiszewskim

1. Jaka jest historia Firmy SOD – Paweł Janiszewski?

Projekt firmy powstał w 2004 roku. Zorientowałem się wtedy, że rynek posiada pewne nisze, które warto byłoby wypełnić. Przez pierwsze 5 lat zdobywałem doświadczenie, poznawałem od podszewki systemy pracy zdalnej, jak funkcjonuje zatrudnienie osób z niepełnosprawnością, w jakich godzinach mogą pracować i w jakich systemach zmianowych.

2. W jaki sposób zdobyłeś to doświadczenie?

W bardzo prosty sposób. Zatrudniałem się w firmach na poszczególnych stanowiskach, zbierając doświadczenie osobiście. Po dokładnym poznaniu stanowiska, szukałem kolejnego, które mnie interesowało. Czasem zdarzały się dłuższe przerwy w pracy, ale mogłem sobie na to pozwolić, bo równolegle prowadziłem już SODiR i e-PFRON – bezpośrednio u klientów.

3. Wróćmy do historii SOD-u. Zebrałeś doświadczenie i co dalej?

W 2009 roku skrystalizował się pomysł założenia działalności, aby firma mogła się rozwijać, a jednocześnie pojawiła się potrzeba wystawiania faktur dla obecnych Klientów.
Oficjalnie SOD- Paweł Janiszewski funkcjonuje od 20 marca 2009 roku.
Od tego momentu do grona moich klientów dołączyły większe firmy. Coraz więcej firm korzystało z moich usług w celu obniżenia wpłat obowiązkowych na PFRON oraz szukało u nas pomocy przy uzyskaniu dofinansowania do całkowitych kosztów płac pracowników z niepełnosprawnością.
W 2010 roku dla jednego z projektów założyłem agencję pracy. Udało mi się wtedy zdobyć bardzo ważnego klienta na śląsku. Rozszerzyła się też strefa wpływów i znajomości. Niestety w pewnym momencie moja sytuacja osobista nie pozwoliła na dalsze prowadzenie i rozwijanie się agencji. Po tym intensywnym czasie, nadeszła chwila na refleksje i przemyślenia oraz odpoczynek. Potrzebowałem czasu, żeby zastanowić się nad dalszymi działaniami.

4. Co robiłeś w tym czasie?

Podejmowałem się działalności w wielu branżach takich jak finansowa czy transporotowa. Jednak zawsze najważniejszy był dla mnie SOD i tak jest do dziś.
Kolejnym punktem zwrotnym był rok 2015, kiedy wraz z moją obecną Panią Dyrektor Iwoną Koską pracowaliśmy w jednej firmie, działaliśmy wtedy w finansach. Okazało się, że mamy wiele wspólnego i świetnie nam się współpracuje, więc kiedy rok później odchodziłem z tej firmy, próbowałem namówić ją do tego samego, aby wspólnie móc zacząć nowy projekt. Udało mi się to dopiero po pół roku. Firma zaczęła się wtedy prężnie rozwijać, choć były też i gorsze momenty.

5. Co było dalej?

Dzięki naszym działaniom, do dnia dzisiejszego udało się zatrudnić na wolnym rynku około 1000 pracowników. Kiedy doszliśmy do odpowiedniego obrotu, zdecydowaliśmy się powołać do życia projekt znany jako „Tasman by SOD” – czyli naszą agencję zatrudnienia dla osób z niepełnosprawnością. Głównym założeniem była odpowiedź na potrzeby klientów zgłaszających się do SOD- u, okazało się jednak, że projekt Nas wyprzedził! Zaczęły się zgłaszać nowe firmy z zapotrzebowaniem na pracowników z niepełnosprawnością. Zdarzało się i nadal zdarza, że z nie zawsze podejmujemy współpracę, gdyż dbamy o to, aby zarówno pracownik jak i firma oferująca zatrudnienie były podmiotami wiarygodnymi.
Kontynuując, SOD -Janiszewski wraz z autorskim projektem Tasman rozrastał się tak szybko, że musieliśmy podjąć współpracę z firmą Halinex, której jestem pełnomocnikiem. Pomysł ten powstał z myślą o pracodawcach, którzy nie chcą bądź nie mogą zatrudnić osób z niepełnosprawnością, aby uzyskać odpis od wpłaty obowiązkowej na PFRON. W tym momencie zatrudniamy 26 osób, lecz dzięki projektom realizowanym wraz z firmą Halinex, w przeciągu najbliższego półrocza planowane jest zwiększenie zatrudnienia.
Rozwój firmy w tak szybkim tempie wynika z doświadczenia kadry zarządzającej. Według mojej oceny jesteśmy jedną z najszybciej odpowiadających na potrzeby rynku agencją zatrudnienia w Polsce. Co istotne mamy również dobrą opinię.

6. Historia jest naprawdę interesująca. Jaka myśl przyświeca waszej firmie?

Chciałbym podkreślić, że główną ideą, która jest z nami od początku i zawsze będzie jest to, że: Chcemy zarabiać Z niepełnosprawnymi, a nie NA niepełnosprawnych. I jest to dla nas rzecz święta. Działamy uczciwie i zgodnie z prawem.

7. Jak działa proces szukania kandydatów?

Chętni mogą zgłosić się do nas telefonicznie i poprzez formularz na stronie internetowej „Aplikuj” oraz mailowo.
Po zgłoszeniu pracownicy działu rekrutacji analizują przesłane dokumenty i kontaktują się z aplikantem w celu uzupełnienia danych oraz przeprowadzenia wywiadu dotyczącego preferencji kandydata do przyszłego stanowiska pracy. Gdy nasi pracownicy znajdą osobę, której CV pasuje do oferty pracy, kontaktują się z nią w celu dalszych formalności, a docelowo zatrudnienia. Istotne jest fakt, że oferta ZAWSZE jest dostosowana do możliwości i umiejętności aplikanta, nie oferujemy np. sprzątania, osobie na wózku czy pracy informatyka – księgowej. Dbamy o wysoką jakość naszych usług i o naszych klientów więc do każdego podchodzimy indywidualnie.

8. Myślę, że wyczerpaliśmy temat historii oraz ideologii. Powiedz mi, czy według Ciebie rynek pracy jest przychylny dla osób z niepełnosprawnościami?

Oczywiście.
Aktualnie mamy rynek pracownika. Wtrącę tylko, że nie powinniśmy rozdzielać osób pracujących na te sprawne i te niepełnosprawne. Wszystko zależy od tego jakie miejsce pracy jest do obsadzenia. Czy do noszenia ciężarów weźmiemy wątłej postury mężczyznę, czy osobę źle się odżywiającą do programu fitness?
Oczywiście, że nie. Dlaczego miałoby być przeszkodą zatrudnienie do pracy umysłowej np. jako informatyka osoby, której jedynym problemem są schody? Przy obecnej sytuacji rynkowej nie ma takich przeszkód. Dlatego twierdzę, że rynek jest tak samo otwarty dla każdego bez względu na sprawność. To pracodawcy powodują, że pojawiają się te symboliczne schody – nie chcąc rozwiązywać problemów np. związanych z barierami architektonicznymi. Rynek sam z siebie nigdy nie stawia problemu, może stawiać wymagania. I mimo tych barier, nadal twierdzę, że rynek jest przychylny dla każdego. Potrzebni są specjaliści, ekonomiści, technicy informatyki, technicy rachunkowości. Problem polega na tym, iż ludzie myślą, że sam fakt ukończenia studiów sprawia, że stają się specjalistami. To jest nieprawda, bo żeby być specjalistą potrzebne są lata doświadczenia. Reasumując rynek jak najbardziej jest przychylny, jednakże czasem zdarza się tak, że ze względu na stan zdrowia osoby z niepełnosprawnością nie są w stanie wykonywać pracy stacjonarnej.
Rynek zgłasza zapotrzebowanie, na które osoby z niepełnosprawnością są w stanie odpowiedzieć, lecz osoby zarządzające tym rynkiem nadal nie zauważają, że schody można zniwelować, że praca może odbywać się w trybie zdalnym itd.

9. Wiemy już jakie masz zdanie nt. rynku pracy, a co sądzisz o firmach takich jak Twoja – agencja pośrednictwa pracy, w kontekście osób z niepełnosprawnością?

Jako właściciel mogę powiedzieć jedną rzecz: tak jak mówiłem na początku, zanim zaczynałem jakiekolwiek działania, testowałem je na sobie. Agencje, które działają na polskim rynku są świetnymi specjalistami, jeżeli chodzi o wyszukiwanie miejsc pracy i rozpoznawanie potrzeb pracodawcy. Jednakże, jeżeli chodzi o kwestie osób z niepełnosprawnością, uważam, że naszej agencji brakuje wiele, a zaznaczam, że tworzą ją specjaliści współpracujący z niepełnosprawnymi od wielu lat, więc agencje nieposiadające tak wykwalifikowanej kadry, z pewnością jeszcze wiele muszą zmienić.

Dziękuję Pawle za obszerną, merytoryczną wypowiedź.

Wywiad z Pawłem Janiszewskim przeprowadziła Katarzyna Kozioł.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *